Gustaw Fit Blog

Your are unique lovely people. Read my blog for why.



In many posts – please scroll below Polish version to get to English version or vice-versa (not a rule!)
W wielu postach – proszę przewinąć w dół pod wersją polską, aby dotrzeć do wersji angielskiej lub odwrotnie (nie jest to reguła!)

The familiar tranquility of nature—rustling leaves, birdsong, the gentle lapping of water—often masks a hidden world of unexpected sounds that reveal the intricate, non-stop activity of the planet. These unusual acoustic phenomena, often outside the range of human hearing or simply overshadowed by commonplace noise, are being brought to the forefront by the emerging field of acoustic ecology, which uses sophisticated recording tools to eavesdrop on the environment. Far from being silent, the natural world is a constant, complex symphony, and scientists are finding that listening intently can provide profound insights into ecosystem health.

One of the most surprising sources of natural sound is the geophony, or sounds originating from non-biological natural sources. While the booming of thunder or the roar of a waterfall is familiar, other geophonic sounds are much more obscure. For instance, sand dunes in places like Death Valley National Park can emit low-frequency, booming, or “burping” sounds when avalanching, which are the result of fast-moving P-waves traveling internally through the sand, as documented by physicists from institutions like Caltech and the University of Cambridge. Furthermore, most seismic waves from earthquakes are in the infrasound range (below 20 Hertz) and are rarely heard by humans; the rumble we typically associate with a quake is usually from objects moving or structures falling.

The biophony, or sounds from living organisms, offers an even richer tapestry of the unexpected. Thanks to advances in bioacoustics and technology like hydrophones (underwater microphones), researchers have discovered a vast, unsuspected sonic landscape. For example, studies in freshwater habitats have revealed a “cacophony of undescribed biological sounds,” including the unexpected acoustic dominance of fish air movement sounds. On land, even stationary organisms have surprises; one researcher documented a sound in a wildlife sanctuary that perfectly mimicked a dog’s “bark,” which was eventually traced not to an animal, but to the frictional noise of two tall pine tree trunks rubbing against one another in the wind.

The complexity and diversity of a habitat’s biophony, such as the loud “dawn chorus” of birds, is often used by scientists as an acoustic proxy for biodiversity and ecosystem health. A rich and varied biophony generally indicates a healthy, undisturbed environment, while a diminished biophony can signal ecological stress or degradation.

The study of biophony, a key part of the field of ecoacoustics, utilizes advanced recording equipment to analyze the acoustic signatures of different species. These recordings can reveal not only what species are present but also their behavior and population density. For example, researchers might analyze the unique frequency and temporal patterns of an insect chorus to assess changes over time or compare the biophony across different habitats. Increasingly, scientists are finding that human-made noise (anthropophony) can directly interfere with biophony, a phenomenon known as acoustic masking. This masking can disrupt critical biological functions, such as mating calls and predator warnings, highlighting the importance of conserving natural soundscapes for the survival of countless species.

So it’s not only biophotons, which I have written about in the past, but also lots of sounds. Subtle sounds. It is these sounds that likely also contribute to our wellbeing. Another reason to be out in nature and be quiet from time to time.

As per usual – the choice is yours.


Znany nam spokój natury — szelest liści, śpiew ptaków, łagodny szmer wody — często maskuje ukryty świat nieoczekiwanych dźwięków, które odsłaniają skomplikowaną, nieustanną aktywność planety. Te niezwykłe zjawiska akustyczne, często poza zasięgiem ludzkiego słuchu lub po prostu przyćmione przez codzienne hałasy, są wysuwane na pierwszy plan przez nowo powstającą dziedzinę ekologii akustycznej, która wykorzystuje wyrafinowane narzędzia nagrywające do podsłuchiwania środowiska. Daleki od bycia cichym, świat przyrody jest stałą, złożoną symfonią, a naukowcy odkrywają, że intensywne słuchanie może dostarczyć dogłębnych informacji na temat zdrowia ekosystemu.

Jednym z najbardziej zaskakujących źródeł naturalnego dźwięku jest geofonia, czyli dźwięki pochodzące z niebiologicznych źródeł naturalnych. O ile dudnienie grzmotu lub ryk wodospadu są znane, inne dźwięki geofoniczne są znacznie bardziej niejasne. Na przykład, wydmy piaskowe w miejscach takich jak Park Narodowy Doliny Śmierci mogą wydawać niskoczęstotliwościowe, dudniące lub „bekające” dźwięki podczas lawin piaskowych. Są one wynikiem szybko poruszających się fal “P” przemieszczających się wewnętrznie przez piasek, co zostało udokumentowane przez fizyków z instytucji takich jak Caltech i Uniwersytet Cambridge. Co więcej, większość fal sejsmicznych pochodzących z trzęsień ziemi znajduje się w zakresie infradźwięków (poniżej 20 herców) i rzadko są słyszane przez ludzi; huk, który zazwyczaj kojarzymy z trzęsieniem, zwykle pochodzi od poruszających się przedmiotów lub walących się konstrukcji.

Biofonia, czyli dźwięki pochodzące od żywych organizmów, oferuje jeszcze bogatszy gobelin niespodzianek. Dzięki postępom w bioakustyce i technologii, takiej jak hydrofony (mikrofony podwodne), badacze odkryli rozległy, nieoczekiwany pejzaż dźwiękowy. Na przykład, badania w siedliskach słodkowodnych ujawniły „kakofonię nieopisanych dźwięków biologicznych”, w tym niespodziewaną akustyczną dominację dźwięków ruchu powietrza u ryb. Na lądzie nawet nieruchome organizmy mają niespodzianki; jeden badacz udokumentował w rezerwacie dzikiej przyrody dźwięk, który idealnie naśladował „szczekanie” psa. Okazało się, że jego źródłem nie było zwierzę, lecz hałas tarcia dwóch wysokich pni sosnowych ocierających się o siebie na wietrze.

Złożoność i różnorodność biofonii siedliska, taka jak głośny „poranny chór” ptaków, jest często wykorzystywana przez naukowców jako akustyczny wskaźnik zastępczy dla bioróżnorodności i zdrowia ekosystemu. Bogata i zróżnicowana biofonia generalnie wskazuje na zdrowe, nienaruszone środowisko, podczas gdy zmniejszona biofonia może sygnalizować stres lub degradację ekologiczną.

Badanie biofonii, kluczowa część dziedziny ekoakustyki, wykorzystuje zaawansowany sprzęt nagrywający do analizy sygnatur akustycznych różnych gatunków. Nagrania te mogą ujawnić nie tylko to, jakie gatunki są obecne, ale także ich zachowanie i gęstość populacji. Na przykład, naukowcy mogą analizować unikalne wzorce częstotliwości i czasowe chóru owadów, aby ocenić zmiany w czasie lub porównać biofonię w różnych siedliskach. Coraz częściej naukowcy odkrywają, że hałas wytwarzany przez człowieka (antropofonia) może bezpośrednio zakłócać biofonię, zjawisko znane jako maskowanie akustyczne. To maskowanie może zakłócać krytyczne funkcje biologiczne, takie jak nawoływania godowe i ostrzeżenia przed drapieżnikami, podkreślając znaczenie ochrony naturalnych krajobrazów dźwiękowych dla przetrwania niezliczonych gatunków.

Więc to nie tylko biofotony, o których pisałem w przeszłości, ale także mnóstwo dźwięków. Subtelnych dźwięków. Prawdopodobnie to właśnie te dźwięki również przyczyniają się do naszego dobrostanu. Kolejny powód, by od czasu do czasu wyjść na łono natury i po prostu wyciszyć się.

Jak zwykle — wybór należy do ciebie.


Leave a comment